Wreszcie przeszłam z myślenia do czynu i dzięki temu w końcu mam zakładkę do książki,a nawet dwie :D
Parę dni temu moja serdeczna koleżanka obchodziła urodziny.
Ponieważ nie miałam ani czasu , ani natchnienia ,żeby jej coś "zmajstrować" fajnego, upiekłam po prostu tort i ozdobiłam masą marcepanową. Efekt moich wypocin poniżej :)